JAK PROMOWAĆ SWOJĄ MUZYKĘ

Cisnąć, cisnąć, cisnąć! czyli
Kawa

Instytut Kultury Miejskiej Miasto Gdańsk
Publikacja powstała na podstawie dyskusji o lokalnym i krajowym rynku muzycznym i sposobach na promocję własnej muzyki, podczas spotkania KaWa - Kulturalna Wymiana organizowanego przez Obserwatorium Kultury działające w Instytucie Kultury Miejskiej – instytucji kultury miasta Gdańska.

internet

„Ja jestem zdziwiony jeśli zespół który wydał epkę w 2013 roku nie ma możliwości odsłuchania choć 2-3 utworów w sieci.”
Jakub Knera

Serwisy muzyczne takie jak np. Bandcamp są kanałem promocji nowej muzyki, szczególnie alternatywnej, którą rzadko można usłyszeć w dużych stacjach radiowych.
W dzisiejszych czasach zespół nie może nie istnieć w internecie.

Istnieją agencje, które pozwalają na wrzucenie za darmo utworów na wszystkie najbardziej popularne serwisy cyfrowej dystrybucji:
Spotify, Dizzer, iTunes.
Co prawda zyski z odsłuchań są małe, ale za to obecność w sieci zapewniona.

Oczywiście Facebook!
Jak mówi stare ludowe przysłowie: „Jeśli nie ma cię na fejsie- nie istniejesz”. Ale tu już nie chodzi tylko o to żeby być, ale też jak być. Równie ważne jest umiejętne prowadzenie swojego fanpage’a: wyważenie liczby i godzin publikowania postów,
dopasowanie charakteru wpisów do bazy fanów. Ludzie przyzwyczajają się do postów i sposobu prowadzenia strony.
Każdy zespół musi sam dopasować co, kiedy i komu przekazuje.

Dodatkową korzyścia prowadzenia promocji przez FB jest kontrola nad tym do kogo trafia nasz komunikat.

Warto rozpocząć promocją wydarzenia już na kilka tygodni przed jego terminem.

Maile…tysiące maili

Jak radzą sami dziennikarze, którzy siedzą po drugiej stronie:
„Nie wolno się zrażać brakiem odpowiedzi, dziennikarz nie robi tego złośliwie. Po prostu nie ma czasu, a bywa, że mail umknie w dużej liczbie innych. Trzeba wysyłać płyty i maile, czasami nawet dzwonić. Konsekwentnie pytać czy płyta dotarła, czy słuchał, czy się podobała”
Kamil Wicik

„Trzeba tych maili słać setki jeśli nie tysiące. Mając świadomość, że na przykład po wysłaniu stu maili będzie pięć odpowiedzi i dwa koncerty”
Jakub Knera

„To jest ciężka praca. To siedzenie godzinami przed komputerem, znajdowanie adresów mailowych dziennikarzy. Najlepiej szukać tych, którzy prowadzą autorskie programy. W ich audycjach jest najwięcej miejsca na niezależną muzykę. Ci ludzie z reguły nie boją się grać nieznanych kapel. Trzeba pisać i pytać o możliwość wysłania swoich piosenek”
Kamil Wicik

„Nagrywam płytę, udostępniam ją do odsłuchu w sieci, do sprzedaży, wysyłam maile do dziennikarzy, robię koncerty - to naprawdę jest ciężka orka, trzeba strasznie mocno pracować.”
Jakub Knera

Do kogo?

lokalne media recenzenci organizatorzy
koncertów

Trzeba stworzyć listę, która z czasem przerodzi się w bazę kontaktów, konsekwentnie, coraz szybciej rozrastającą się. Szczególnie warto nawiązywać kontakty z lokalnymi organizatorami koncertów a nie samymi klubami.

Współpracując z niezależnymi wytwórniami zyskuje się dostęp do ich bazy kontaktów i rozpoznawalność w branży.

Wysyłając maila do organizatora festiwalu warto załączyć link do nagrania na żywo, nie musi być dobrej jakości, ważne żeby się dobrze prezentował zespół i publiczność. Organizator chce wiedzieć, czy zespół radzi sobie na żywo i ile osób przychodzi na koncerty.

Jak zaistnieć na antenie radia?
„Przede wszystkim trzeba komponować dobre piosenki. Co bardzo istotne, ważne aby teksty nie były pozbawione treści.Zespół musi mieć coś do powiedzenia”
Kamil Wicik
A przy okazji trzeba mieć trochę szczęścia. Jeśli piosenka spodoba się dziennikarzowi, to zaprezentuje ją na antenie. Dzięki temu usłyszy ją więcej osób. Ale temu szczęściu trzeba pomóc. Należy promować swoją twórczość, pokazywać ją dziennikarzom, zachęcać ich do posłuchania.

Nie wysyłać 10 maili z załącznikami, bo zapychają skrzynkę odbiorcy - lepiej używać linków do serwisów muzycznych. Jeśli chcesz, żeby ktoś posłuchał twojej muzyki to ułatw mu do niej dostęp.

koncerty

„Nie można mówić, że nie można.”
Michał „Goran” Miegoń

Wiadomo, że życie w trasie jest trudne, ale „nie można mówić, że nie można”. Żeby wyrwać się z zaklętego kręgu lokalnych koncertów, warto starać się poszerzać swój zasięg, szukając miejsc koncetowych w całej Polsce. W ekstremalnych przypadkach może to zaowocować trasą koncertową w PKP.

Kilka ważnych spraw:

Trzeba być konsekwentym w dobieraniu klubów i nie bać się żądać pieniędzy za koncerty w trasie. Jazda po Polsce wiąże się przecież z kosztami transportu (siebie i sprzętu - jeśli nie wypożyczamy go na miejscu) oraz noclegu - niewyspany muzyk trzyma się na nogach tylko do pewnego momentu.

Rynek muzyczny w dzisiejszym kształcie pozwala na zarabianie raczej na koncertach niż wydawaniu płyt. Wielu muzyków wykonuje inne wolne zawody, które pozwalają im na ruszenie w trasę.

Owszem trzeba liczyć się z tym, że nieznanemu zespołowi będą proponowane niskie stawki, ale można w ten sposób zarobić na wydanie płyty.


Konsekwentne i regularne koncerty początkującego zespołu przekładają się na wzrost frekwencji. Publiczność może wzrosnąć z 20 do 200 osób. Później można koncertować rzadziej, ale przyciągać większą publiczność.

Warto dobierać kluby pod kątem publiczności, jaką chcemy przyciągnąć, czyli liczy się klimat i rozmiar miejsca.

Duża ilość koncertów buduje markę, ale granie muzyki to bardzo ciężka praca. Grając po trzy koncerty w tygodniu trzeba być w stałej formie.

Jeden artysta rzadko zapełni cały klub, dlatego warto współpracować z innymi grupami przy organizacji koncertów szczególnie w większych przestrzeniach.

Jeśli nawiąże się współpracę z muzykami z innych krajów, np. zapraszając ich na wspólne koncerty w Polsce, można liczyć na podobne propozycje z ich strony.

Taka współpraca może polegać również na wymianie usług takich jak: drukowanie plakatów, koszulek, wypożyczanie sprzętu. Każdy rodzaj współpracy owocuje wzajemną promocją wśród nowej publiczności.

„Spodnie, koszula, czapka”

czyli

image muzyczny

Koszulki, przypinki, badżyki to małe rzeczy, które kształtują zespół - warto je zrobić stosunkowo niewielkim nakładem.
Można je sprzedawać podczas koncertów, czy przez stronę internetową (są firmy specjalizujące się w tego typu usługach).


Ciekawą formą promocji są naklejki, które później zostają w różnych miejscach, naklejane przez fanów np. na komputerach przemieszczają się razem z nimi.

Porada ze sceny hiphopowej

Warto nawiązać współpracę ze sponsorami z branży odzieżowej, tak jak to często robią zespoły hip-hopowe. Najpierw za małe kwoty występują w teledyskach w ciuchach danej firmy (czasem nawet można je zatrzymać ;)), a później w miarę wzrostu popularności muzyków współpraca się rozwija.

Sponsorzy chętniej umieszczają swoje logo i produktu w teledyskach niż na plakatach czy innych materiałach promocyjnych - po prostu są bardziej widoczni.

płyty

„Płyta jest jak wizytówka”
Michał „Goran” Miegoń

Jakie metody?

  • selfpublishing
  • niezależne
    wytwórnie
  • crowdfunding
Plakaty Warto rozwieszać tam, gdzie spodziewamy się swoich odbiorców, w miejscach gdzie spotykają się ludzie o podobnym guście, w okolicach uczelni (nawet pod budynkami konkretnych wydziałów). W takich miejscach plakaty mogą nawet zostać dłużej, reklamując już nie wydarzenie, a sam zespół. Dobrze, żeby były też estetyczne i zapadające w pamięć.

Obudzić w sobie żyłkę

menedżerską

„Należy cisnąć i ogarniać”
Michał „Goran” Miegoń

„Często zespoły nie potrafią walczyć o swoje. Nie mają managementu, kogoś przychylnego, kto byłby w stanie, za nich, wykonać tę brudną robotę. Czasami jest jakiś przyjaciel, ktoś bliski, ktoś kto jest fanem grupy i wierzy w jej sukces. Wówczas walczy o zespół. Efekty bywają naprawdę znakomite.”
Kamil Wicik

Podstawą dobrej promocji jest planowanie. Wypromowanie zespołu trochę trwa - „nie można robić wszystkiego na halo - trzeba mieć plan, co się robi.”
Andrzej Salomon
Dlatego trzeba dobrze wyważyć różne metody promocji i zaplanować je w czasie.

W każdym z nas drzemie taki diabełek menedżerski: Hej! załatwię ci coś, ogarnę - to jest w każdym z nas. To trzeba po prostu umieć wyrzucić z siebie.
Michał „Goran” Miegoń

Im człowiek więcej ogarnia, tym więcej ma energii.

WIeloletnie doświadczenie pozwala na opublikowanie mądrości menedżerskiej;)
„Jeżeli dziewczyny czegoś słuchają, to faceci też będą słuchać.”
Andrzej Salomon

Żeby dobrze zaplanować promocję, trzeba poznać grupę odbiorców, do której chcemy trafić i tę, do której już trafiamy. Ich wiek, ulubione miejsca, sposoby spędzania czasu. Części tych informacji może nam dostarczyć facebookowy fanpage .

Według wszelkich statystyk to kobiety są bardziej aktywne kulturalnie od mężczyzn, ale mają tę cudowną zdolność przyciągania innych odbiorców np. zaciągając chłopakó na koncert. Więc warto je doceniać :)

Świetnym zasobem promocyjnym są zaangażowani odbiorcy, którzy chętnie w zamian za darmowe wejście, koszulkę itp. pomogą na przykład w rozwieszaniu plakatów, dystrybucji naklejek czy organizacji wydarzenia.

Dobra muzyka wypromuje się sama?
„Cuda na świecie się zdarzają...
Tak naprawdę o sukcesie decyduje kilka czynników: przypadek, znajomości, ale też ciężka praca i konsekwencja”
Karol Schwarz

Publikacja powstała na podstawie dyskusji o lokalnym i krajowym rynku muzycznym i sposobach na promocję własnej muzyki, podczas spotkania KaWa - Kulturalna Wymiana organizowanego przez Obserwatorium Kultury działające w Instytucie Kultury Miejskiej – instytucji kultury miasta Gdańska. Udział w niej wzięli :

bratrat - selector, dubmaster, sound operator z kolektywu Pandadread Sound System,

Jakub Knera - dziennikarz, animator, socjolog; redaktor magazynu popupmusic.pl, twórca serwisu noweidzieodmorza.com poświęconego trójmiejskiej muzyce,

Michał 'Goran' Miegoń - muzyk i producent. Lider grupy Kiev Office, występuje także w zespołach: The Shipyard, Karol Schwarz All Stars, Sunday Pagans i Homosapiens,

Andrzej Salomon (Zbyszek Sobisz) - współzałożyciel niezależnej wytwórni High Time Label, twórca teledysków, działacz na scenie hip-hopowej,

Karol Schwarz - muzyk, znany z zespołów Prawatt i Karol Schwarz All Stars, producent, szef niezależnego wydawnictwa Nasiono Records,

Kamil Wicik - dziennikarz muzyczny z Radia Gdańsk

oraz młodzi muzycy z Trójmiasta. Wszystkim dziękujemy za owocną Kulturalną Wymianę. Kawa Instytut Kultury Miejskiej Miasto Gdańsk

CC
pewne prawa zastrzeżone uznanie autorstwa, bez utworów zależnych i na tych samych warunkach